logo iszczecinek.pl

Polecamy BORNE SULINOWO. Pożar w ośrodku wypoczynkowym Wydano już ponad połowę pieniędzy na budowę obwodnicy Szczecinka [WIDEODRON] Kontrola nad kominami! Terapia kręgosłupa w Hotelu Viki. Zaproszenie Polecamy

Gmina Biały Bór. Awantura z PKS Szczecinek w roli głównej

06.01.2019 11:47
A A A
Zdjęcie do artykułu Gmina Biały Bór. Awantura z PKS Szczecinek w roli głównej
fot. iszczecinek.pl

Dzieci z gminy Biały Bór zostały po sylwestrze w domach. Zajęcia w szkołach zostały odwołane, a burmistrz Paweł Mikołajewski Nowy Rok przywitał z wielkim bólem głowy. Nie jest to jednak efekt noworocznego kaca, ale ogromnych problemów z dowozem dzieci do szkół. Spółka PKS Szczecinek nie podpisała z gminą Biały Bór umowy. Zignorowała też prośby o kontakt. Decyzją burmistrza lekcji miało nie być przynajmniej do 4 stycznia.

- PKS Szczecinek, który wygrał przetarg, nie podpisał umowy, przez co wprowadza nas w kłopoty. Brak zainteresowania pana, który jest restrukturyzatorem przedsiębiorstwa to jakieś nieporozumienie. Mieli zaproszenie do nas na poniedziałek na godzinę 12.00 na podpisanie umowy i nawet nie pofatygowali się napisać, że nie podpisują. Nie będę komentował takiej ignorancji - mówi burmistrz Paweł Mikołajewski. - W tej sytuacji odwołaliśmy zajęcia do piątku 4 stycznia, a w trybie zamówienia poza ustawą ogłaszamy przetarg na pół roku. Jesteśmy po rozmowach, 7 stycznia wszystko powinno wrócić do normy, ale już bez PKS Szczecinek. Z nimi nie będziemy już rozmawiać. Okazali się niepoważni.

To dla burmistrza było wyjątkowo kiepskie przywitanie nowego roku. - Jakoś na zabawę nie mam ochoty. Zawsze wychodzi na to, że muszę się borykać z problemami, które tworzą inni. Także mam znowu start roku “na petardzie” - zauważa.

Starosta szczecinecki Krzysztof Lis dowiedział się o tej sprawie też dopiero w sylwestrowy poniedziałek. Chociaż powiat szczecinecki jest właścicielem spółki PKS, to jednak w tej sytuacji starosta niewiele może zdziałać.

- Według mojej wiedzy i informacji jakie uzyskałem, kierowcy którzy obsługiwali ten kontrakt, zażądali podwyższenia płac z umów zleceń z 800 zł o dodatkowe 600 zł. Zarządca nie chciał się na to zgodzić, bo ze względu na prowadzony proces restrukturyzacji obniża płace wszystkim, a nie podwyższa. Udzielona podwyżka wygenerowałaby roszczenia u pozostałych pracowników - mówi starosta Lis.

Czy można w tej sprawie coś jeszcze zrobić? - Zależy to od zarządcy i burmistrza Pawła Mikołajewskiego. Może się okazać, że jak zleci, to z wolnej ręki i ogłosi nowy przetarg, to będzie o wiele drożej niż oferta PKS-u z dopłatą z tytułu wzrostu płac dla pracowników - zauważa starosta.

W końcu doszło do spotkania burmistrza z zarządcą spółki PKS Szczecinek. Starosta poinformował, że umowa zostanie podpisana, a burmistrz to potwierdził.

- Udało się dogadać. Problem rozwiązany. Podpisałem umowę z zarządcą. Przynajmniej na dzisiaj mam bezpieczne finanse i brak zmian. Nie spodziewałem się, ale jednak. Tyle, że to sygnał ostrzegawczy. Musimy mieć w tyle głowy różne warianty przyszłości - komentuje Mikołajewski. - Od poniedziałku autobusy wracają na trasy. Kierowcy ci sami, opiekunki te same. Byłem zdeterminowany, żeby robić drugie postępowanie na pół roku, ale nie mam pewności, czy stojąc pod ścianą nie dostałbym wyższej, droższej oferty. Będziemy srogim recenzentem poczynań PKS Szczecinek.

Więcej informacji lokalnych w aktualnym wydaniu Gazety Szczecineckiej.

Mateusz Węsierski
tel. 513 313 112

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale Region