logo iszczecinek.pl

Polecamy Nielegalny spirytus, tytoń, broń... grupa przestępcza rozbita [WIDEO] Rozpoczęła się budowa hotelu i wycinka drzew SAPiK lub organizacje pozarządowe z siedzibą na PKP? Są pomysły na „ożywienie” budynku dworca Polecamy

Jak mama z mamą

15.02.2017 09:50
A A A
Zdjęcie do artykułu Jak mama z mamą
fot. Piotr Rozmus

 FELIETON 

Niedawna feta związana z otwarciem kolejnych wyremontowanych oddziałów naszego szpitala sprawiła, że doznałam tzw. mieszanych uczuć.

Bo z jednej strony trudno się nie cieszyć, że szpital coraz bardziej nowoczesny i estetyczny, że rośnie szansa na dobrą obsługę pacjentów itd.

O tę "drugą stronę" postarała się poseł M. Golińska, która, chwalona przez starostę Lisa za pomoc w uzyskaniu dofinansowania z rezerwy ministra finansów, uchyliła "rąbka tajemnicy": - Kiedy umawiałam się na rozmowę z panią dyrektor departamentu, pomyślałam, że potrzebuję innych argumentów niż te we wnioskach wpływających do Ministerstwa Finansów – wyjawiła posłanka. –Argumentem było to, że jako mama korzystałam już z pomocy oddziału pediatrycznego. I myślę, że to zadziałało, ponieważ trafiłam na kobietę, która też była mamą.

Jej Bohu! - pomyślałam - A gdyby tak pani dyrektor departamentu była - nie daj  Boże - starszą bezdzietną panną? Czy wówczas nasze dofinansowanie trafiłby przysłowiowy "szlag" i kasa poszłaby do innego miasta i innego szpitala, otwierającego, dajmy na to, oddział geriatrii?

I nie pomógłby wówczas nawet poseł (nomen omen) Lubczyk, choć i lekarz, i młody, i przystojny, bo on z opozycyjnej "wrażej" .Nowoczesnej.

Niemniej jednak udało się i nie ma co narzekać - brawo pani poseł, brawo starosta, brawo burmistrz!

Myślę sobie wszakże, iż trochę niebezpieczne i groźne na przyszłość jest stosowanie owych "innych argumentów", na które powołała się pani poseł.

Ciekawe bowiem mogłoby być, co o tej argumentacji powiedziałaby przywoływała tu "pani dyrektor departamentu". Obawiam się, że przeżyłaby niemałą konfuzję, poinformowana, iż sympatyczna skądinąd pani poseł publicznie się na wspólne "bycie mamą" powołuje i czyni z tego decydujący o przyznaniu dofinansowania argument.

Żarty żartami, ale, pani poseł - jeżeli nawet tak było, jak pani mówi - to niech pani nie czyni tego publicznie, bo jak to dotrze do ministerstwa (życzliwych nie brakuje), to żadnego dofinansowania nam już na nic nie przyznają.

Anna Nowak

(też mama)

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale Opinie