logo iszczecinek.pl

Polecamy Dzień Nauczyciela - Powiatowe obchody w I LO im. Księżnej Elżbiety Zanieczyszczenie powietrza w Szczecinku. Reakcja Terry [WIDEO] Wywalił śmieci do rowu. Policja szybko go znalazła Osiem pakietów dla Szczecinka Polecamy

Wypadek na terenie basenu. Poszkodowany czuje się zignorowany

17.04.2018 17:07
A A A
Zdjęcie do artykułu Wypadek na terenie basenu. Poszkodowany czuje się zignorowany
fot. Gazeta Szczecinecka

Wizyta w szczecineckim basenie miejskim zakończyła się nieszczęśliwie dla Zdzisława Ptaka z Bornego Sulinowa. Po 20 minutach pobytu konieczny był wyjazd do izby przyjęć i udzielenie pomocy medycznej. Mężczyzna ma żal do kierownictwa basenu. Trapi go nie tyle sam wypadek w jacuzzi, ale późniejszy brak zainteresowania. Wysłał im wiadomość z opisem sytuacji, a wcześniej rozmawiał też z ratownikami. Nikt nie zainteresował się stanem jego zdrowia.

- To było w piątek przed świętami. Przed 17:00 wybraliśmy się na basen. Wykupiliśmy bilet półtoragodzinny ze strefą SPA. Dane nam było być tam około 20 minut, bo po pływaniu udaliśmy się do jacuzzi. Gdy próbowałem wejść, palce u nogi zaklinowały się w dyszy. Poczułem, że lewa noga jest całkowicie zaklinowana. Nie miałem czego się chwycić, poczułem potężny ból, ale jeszcze przez 10 minut siedziałem w jacuzzi z synem. Myślałem, że to przejdzie. Gdy po kilku minutach wyszliśmy zauważyłem, że trzy palce u lewej nogi zalały się krwią. Zauważyłem też że jeden z paznokci jest obcięty - opowiada Ptak.

Doszedł do wniosku, że pokrywa zabezpieczająca jedną z dysz jest za wysoko uniesiona.

- Ratownicy opatrzyli mnie i spisali dane personalne. Słyszałem, że dwa tygodnie wcześniej jacuzzi było wymieniane. Powiedzieli, że to już drugi taki przypadek - opowiada.

Z basenu pojechał prosto do szpitalnego oddziału ratunkowego. Tam jednak akurat przewieziono ludzi z wypadku drogowego, więc postanowił wrócić do domu, gdzie dochodzi do zdrowia.

- We wtorek po świętach zadzwoniłem do firmy ubezpieczeniowej zgłaszając potrzebę wyjazdu do chirurga. Okazało się, że złamania nie ma, ale palec jest naderwany - opowiada.

Dzień później postanowił napisać wiadomość do kierownictwa basenu w Szczecinku. Miał nadzieję, że przynajmniej skontaktują się z nim aby zapytać o zdrowie. Reakcji jednak nie było.

Więcej na ten temat w bieżącym wydaniu Gazety Szczecineckiej.

PROMO

 
Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi informacjami? Polub iszczecinek.pl na Facebooku!
Dołącz do największej grupy czytelników w Szczecinku!
 
UWAGA: Komentarze niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Jeżeli uważasz, że dany komentarz nie powinien się tu znaleźć, zgłoś to administratorowi strony - [email protected]
 

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale Aktualności