logo iszczecinek.pl

Polecamy Wkrótce ruszy budowa Centrum Innowacji i Praktyk Zawodowych przy "mechaniku" Dziś oficjalnie staruje V Art Piknik. Nieoficjalnie wystartował w czwartek pod byłym klubem Hi-Hat [WIDEO] Łańcuch światła. Kolejny protest przed szczecineckim sądem [WIDEO] Karlińska, Malborska i Królowej Jadwigi do remontu Polecamy

-Trudności mnie nie deprymują, a motywują - rozmowa z Mariuszem Getką, prezesem SzLOT

31.01.2017 10:00
A A A
Zdjęcie do artykułu -Trudności mnie nie deprymują, a motywują - rozmowa z Mariuszem Getką, prezesem SzLOT
fot. iszczecinek.pl

Trudności mnie nie deprymują, a motywują - rozmowa z Mariuszem Getką prezesem SzLOT

Kilka miesięcy minęło od kiedy za sterem SzLOT-u stanęła nowa osoba, co udało się Panu zdziałać w tym czasie?

M.G. W SzLOT następują radykalne zmiany, spowodowane zmianą koncepcji funkcjonowania tego stowarzyszenia.  Mniejsze pieniądze ze składek płaconych przez naszych członków wymusiły szukanie oszczędności, dlatego też między innym zmieniliśmy siedzibę i ograniczyliśmy zatrudnienie. Pracujemy nad nową ofertą turystyczną. W tej materii ściśle współpracujemy z gestorami branży turystycznej i okołoturystycznej. Szukamy możliwości finasowania naszej działalności ze źródeł zewnętrznych. Napisaliśmy projekt do Starostwa Powiatowego w Szczecinku na realizację zadań publicznych. Pracujemy nad projektem  ogłoszonym przez jedną  z sieci hipermarketów znajdujących się naszym w mieście. Staramy się uporządkować bałagan, który mamy  na naszych stronach internetowych. Obecnie posiadamy  ich kilka, do tego poruszanie się po nich jest  skomplikowane, a przecież internet to obecnie najskuteczniejsze narzędzie promocji i nośnik informacji, dlatego też traktujemy to priorytetowo. Wkrótce  funkcjonować zacznie nowa, przejrzysta i funkcjonalna  strona SzLOT.   Wprowadzamy  do miasta nowe imprezy. Planujemy rozegranie przy wieży Przemysława (Bismarcka) turnieju łuczniczego. Kolejne wyzwania to zawody wędkarskie dla osób niepełnosprawnych ruchowo z łodzi, a także bardzo duże zawody spinningowe, które na jesień odbędą się na jeziorze Trzesiecko i Wierzchowo. Przy tej imprezie wspierać nas będzie gmina wiejska Szczecinek i topowa firma wędkarska, której do czasu podpisania umowy nie chcę wymieniać, a także twórcy  programów telewizyjnych Crazy Fisherman i Wędkarska Korba.  Do tego dochodzą mocno zaawansowane rozmowy z dużą siecią sklepów rowerowych na temat promowania naszych tras w Polsce i organizowania rajdów, zagospodarowanie pomostu „Centrum” , kursy dla osób obsługujących wyciąg, a także tych chcących uzyskać uprawnienia sternika motorowodnego.

W najbliższym czasie czekają nas targi w Poznaniu i Sosnowcu, do których chcemy się jak najlepiej przygotować, co czynimy wspólnie z SAPIK-iem.  Poza tym, w czerwcu odbędzie się w Szczecinku turniej piłkarski „O PUCHAR PREZESA PKP SA”, w którym uczestniczyć będzie 450 zawodników z całego kraju, tak więc jest to nie lada wyzwanie.  Tak jak wspominałem wcześniej, zatrudnienie w SzLOT zostało mocno ograniczone,  więc na brak zajęć nikt z nas nie narzeka. Pracy jest mnóstwo, ale wiedziałem, że ten rok taki właśnie będzie.

SzLOT miał zajmować się tylko miękkimi projektami stricte turystycznymi, czyli czym właściwie?

M.G. Miasto Szczecinek i Powiat Szczecinecki mają ogromny potencjał. Zadaniem SzLOT-u jest rozpoznanie naszych mocnych stron, sprzedaż i promocja konkretnych produktów turystycznych. Poza tym co już mamy, co jest już znane,  chcemy kreować nowe atrakcje, dlatego też  współpracy nie ograniczamy tylko do członków SzLOT-u, choć są oni dla nas najważniejsi.  Odbyliśmy szereg spotkań z pasjonatami w różnych dziedzinach i w dalszym ciągu będziemy to robić. W oparciu o ich zapał i wiedzę, nie tylko tą teoretyczną, ale także praktyczną, możemy zaproponować potencjalnym odbiorcom nowe możliwości spędzania wolnego czasu, organizować  jeszcze nieznane u nas imprezy,  wprowadzić  powiew świeżości do tego co SzLOT oferował dotychczas. Współpraca z przewodnikami, to także bardzo ważny elementy naszych działań. Zdajemy sobie sprawę z tego, iż największym wyzwaniem przed jakim stajemy jest „przyciągnięcie”  turystów poza właściwym sezonem, ale jestem pełen optymizmu w tej materii, bo tak jak powiedziałem wcześniej, mamy się czym chwalić, a co za tym idzie co kreować,  promować i sprzedawać. 

Wielkimi krokami zbliża się sezon, czy wszystko w jest już dopięte na ostatni guzik?

M.G. To nie jest tak, że przez dwa miesiące jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkie tematy jakimi się zajmujemy. Dla przykładu, samo opracowanie  kalendarza najważniejszych imprez miejskich i powiatowych to ogrom pracy, przede wszystkim dlatego, że dziać  się będzie  u nas bardzo dużo. Strona internetowa, także wymaga dużego nakładu pracy i czasu. Budowanie oferty, zbieranie informacji od gestorów branży turystycznej, ich aktualizacja, to także czas, ale zrobimy wszystko, aby do sezonu jak najwięcej zostało wykonane. Pewien jednak jestem, że ciężko będzie wszystko dopiąć na przysłowiowy ostatni guzik, tym bardziej, że oferta turystyczna to organizm żywy, wymagający ciągłej pracy.

Zbudowaliście już konkretną ofertę, z którą chcecie wyjść do ewentualnych odbiorców?

M.G. Nad ofertą pracujemy cały czas.  Podzieliliśmy na 3 bloki: „Aktywnie” , „Rodzinnie”,  „Nad wodą”  i nad nimi aktualnie pracujemy.   Dużą wiedzę już posiadamy, ale oczywiście nie jest ona kompletna, dlatego też niemal codziennie spotykamy się z gestorami branży turystycznej i okołoturystycznej. Celem  nadrzędnym  jest to, aby  potencjalny  klient wiedział, że jesteśmy bardzo atrakcyjnym, jeszcze nie do końca odkrytym regionem, z wieloma atutami i ogromnymi możliwościami, w którym warto wypoczywać, i to bez względu na wiek, wykształcenie, status społeczny czy zainteresowania. Aby tak się stało  turysta musi wiedzieć gdzie  znaleźć,  jak wybrać i bez najmniejszych problemów zakupić to co go zainteresuje. Musi znaleźć rzetelną informację i kompetentną obsługę. My musimy dać mu możliwość efektownego i efektywnego wypoczynku.

Napotyka Pan trudności przy wprowadzaniu swoich działań?

M.G. Trudności w pracy, tak jak i w życiu, są czymś zupełnie naturalnym.  Zdawałem sobie  z nich sprawę przejmując stery w SzLOT. Ograniczenie dotacji z Urzędu Miasta i Powiatu Szczecineckiego stawia przed nami duże wyzwania. Musimy być dużo bardziej aktywni w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych. Naszą szansą są nie tyle duże, ile małe projekty, i o takie z pewnością będziemy zabiegać. Ocieplenie relacji z gestorami branży turystycznej, przekonanie  ich do współpracy, zachęcenie nowych do wstępowania w struktury SzLOT-u, to z pewnością niełatwe zadania.  Organizacja wszelakich imprez przy tak mocno okrojonym składzie osobowym to także nie będzie proste.  Trudności  mnie jednak nie deprymują, a wręcz przeciwnie –motywują. Otrzymaliśmy kredyt zaufania od rajców miejskich i powiatowych, ściśle współpracujemy z naszymi członkami, a także z OSIR-em, SAPIK-iem, AQUA TUR-em, CEEiRJ,  KM, itd. Tak więc jestem spokojny o przyszłość naszego stowarzyszenia. Poza tym, pomimo tego, iż mocno ograniczyliśmy ilość pracowników, mamy  zespół ludzi , który nie boi się wyzwań  i ciężko pracuje nad tym, aby udowodnić, że istnienie SzLOT  jest jak najbardziej zasadne, korzystne dla miasta, powiatu a przede wszystkim dla mieszkańców, nie tylko tych mających bezpośredni związek z turystyką.

Jak w tym roku będzie wyglądał sezon w SzLOT? Czym różnił się będzie od poprzednich?

M.G. Ten sezon będzie dla nas całkiem inny. Z administratorów infrastruktury turystycznej przeistaczamy  się w kreatorów  i animatorów życia turystycznego , a także tour operatora. To nowe wyzwania, ale właśnie tak widzę nasze funkcjonowanie w przyszłości. Mam nadzieję, że uda się dostosować ofertę do gustów klientów - nie tylko tych z Polski, wypracować nowe standardy współpracy z gestorami branży turystycznej i  okołoturystycznej, na stałe wprowadzić na nasze podwórko nowe imprezy, a także umiejętnie sprzedawać to co już mamy.   Uczynimy wiele, aby przyczynić się do tego, iż Szczecinek stanie się po prostu „modny”. Naszym priorytetem jest to, abyśmy pod koniec roku mogli powiedzieć, że sezon turystyczny w naszym regionie był wyjątkowo udany.

Z Mariuszem Getką, prezesem SzLOT rozmawiała Eliz Świtling

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale Aktualności