logo iszczecinek.pl

Polecamy K.Berezowski: W mieście szaleje "kanarkoza" Co słychać na budowie obwodnicy Szczecinka? Jaka jest istota Otwartych Stref Aktywności? Polecamy

Rozumiem, że mąka i mleko się kończą, ale wszystkim w tym samym dniu?! O piątkowych kolejkach słów kilka

18.11.2016 12:56
A A A
Zdjęcie do artykułu Rozumiem, że mąka i mleko się kończą, ale wszystkim w tym samym dniu?! O piątkowych kolejkach słów kilka
fot. iszczecinek.pl

Dość zauważalny jest ostatnio trend zakupowy, czyli wzmożona aktywność mieszkańców przed długimi weekendami w okolicach marketów. Właściwie wzmożona aktywność to pewne niedopowiedzenie, ponieważ ostatnio coraz częściej wygląda to jak szykowanie się na armagedon.

W  czwartek przed Świętem Niepodległości pod każdym marketem ciężko było znaleźć wolne miejsce parkingowe, kolejki monstrualne a w koszykach wszystko, od mopa po napoje wyskokowe, no bo  11 listopada trzeba dobrze świętować.

- A jakoś nie było czasu wcześniej, człowiek w pracy a jutro wolne.

- Rodzinnie przyjechaliśmy dzisiaj na zakupy świąteczne.

- Trzeba wszystko kupić dzisiaj, bo jutro sklepy zamknięte.

Tak mieszkańcy tłumaczą czwartkowe polowanie w sklepach.

Właściwie nie jest to zła linia obrony, ale z drugiej strony, przecież to tylko jeden dzień wolny, nie zbliżają się trzydniowe święta a zakupy można było zrobić także w środę. Przecież w sobotę nie musieliśmy chować się w schronach razem z ogromną ilością jedzenia i picia, można było wyskoczyć do sklepu i dokupić coś, czego ewentualnie zabrakło.

Zresztą ten trend zauważalny jest nie tylko przed długimi weekendami, także w najzwyklejszy piątek możemy mieć problem, żeby wyskoczyć po produkt największej potrzeby. Czekanie z jednym opakowaniem papieru toaletowego w niesamowicie długiej kolejce, w której każdy ma pełny wózek, raczej nie należy do przyjemności, a zdarza się to coraz częściej.

 

- Poszłam po butelkę ginu, z jedną butelką czekałam ponad pół godziny zanim dopchałam się do kasy.

- Ludzie kupują wszystko, zapasy mąki, cukru, mleka. Rozumiem, że każdemu się może skończyć, ale wszystkim w piątek?

- Nawet nie ma gdzie zaparkować. Podjechaliśmy na chwilę i nawet nie wyszliśmy z samochodu, bo jak na parkingach nie ma miejsca, to ile ludzi jest w sklepie - narzekają szczecinecczanie spotkani na parkingach.

Rzeczywiście pod praktycznie każdym szczecineckim marketem jest pełno samochodów, a pod każdą kasą kolejka. Czy to znaczy, że nasza stopa życiowa wzrasta, skoro co tydzień robimy zakupy jak na miesiąc? A może to z wygody?  Zakupy raz w tygodniu, najlepiej w piątek i cały tydzień z głowy! Może jest jakieś inne wytłumaczenie?

/es/

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale Aktualności